Twitter czy Facebook? Podzielone opinie ekspertów: Eryk Mistewicz

Opublikowane Sierpień 3 2011


Adres strony: www.anatomiawladzy.pl




Opis:

VN:F [1.9.18_1163]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Twitter czy Facebook? Jaki serwis społecznościowy jest lepszy dla realizacji marketingowych i PR-owych? Jak skutecznie zrealizować działania marketingowe, promocyjne, reklamowe, PR-owskie w sieciach społecznościowych? Wybrać Twitter czy Facebook? A może skierować się ku „polskim wynalazkom”: Blipowi i Naszej Klasie?


Zdaniem ekspertów marketingu, Twitter i Facebook to dwie równoważne platformy, z których każda wymaga innego typu przygotowania. Zdaniem Eryka Mistewicza, znanego konsultanta strategii marketingowych i PR-owych, który wypromował w Polsce serwis mikroblogowy Twitter, właśnie Twitter jest predystynowany do skutecznych działań marketingowych i PR-owych. Według Mistewicza, porównywanie Twittera do Facebooka nie ma sensu, są to bowiem narzędzia służące do innych celów: „Porównywanie Facebooka do Twittera to tak jak porównywać Boeinga do Mercedesa. To co łączy to jedynie fakt, że obydwa te stwory mają silnik i służą do przemieszczania się. Ale już choćby użycie w strategiach marketingowych czy PR-owych wymaga innej uwagi. Ostatnio obserwuję, jak nie są w stanie zrozumieć Twittera agencje PR, które wpisały do media-planu użycie tego medium dla swoich klientów. Kampanie na Facebooku są łatwe, by nie powiedzieć trywialne. Ale też nie przypominam sobie choćby jednej kampanii na FB, która szczególnie zapadła by mi w pamięci. Założyć fanpage i ją spopularyzować można bez szczególnego wysiłku. Agencje wiedzą, że Twitter stał się modny, też wpisują go do media-planów i mają problem. Bo nikt ich „fanpage’u” nie obserwuje. Bo mówią w próżnię. Bo nie potrafią w 140 znakach zawrzeć tego, że produkt ich klienta jest taki innowacyjny, fascynujący i technicznie doskonały, no i do tego tani, i można go zamówić w różnych kolorach przez Internet ze strony… – no i ta strona im się już nie mieści. Facebook przypomina raczej blog opakowany ze wszystkich stron reklamami, by nie powiedzieć wręcz, że przez te reklamy zabijany. Aby coś napisać musimy zaparzyć sobie herbatę, cyzelujemy wypowiedź, a na blogu jeszcze dodatkowo tracimy drugie tyle na eliminowanie trolli. Na Twitter po prostu wchodzimy, często wpisujemy nie bacząc na i składnię, i świat żyje naszym wpisem, a jeśli dotyka on czegoś ważnego, jest cytowany, retwittowany, trafia do bardzo wielu ludzi, a często także do wiodących mediów. Na paski telewizji informacyjnych albo jako inspiracja podjęcia tematu. Tej szybkości, zwiewności, lekkości nie ma Facebook”.

Ocena Eryka Mistewicza o tyle jest zrozumiała, że wypromował on właśnie Twitter w Polsce, a ten akurat konsultant marketingowy nie jest zbyt aktywny natomiast na Facebooku. W swojej książce „Anatomia władzy” zresztą bardzo zdecydowanie przedstawiał plusy Twittera w realizacjach marketingowych, w tym także z zakresu najtrudniejszego – marketingu politycznego. Zdaniem Mistewicza Twitter jest w tego typu realizacjach skuteczniejszy. Zdanie to potwierdzają inni eksperci, a inni – jak w sporze o wyższości Wielkiej Nocy nad Bożym Narodzeniem – wskazują jednak na Facebook. Nikt już jednak nie wskazuje na polskie portale typu Nasza Klasa czy Blip.


Dodatkowe informacje :



Słowa kluczowe: , , ,

Opublikowane w kategorii: Społecznościowe

Comments are closed.